Co mnie wkurza w blogosferze?

Co mnie wkurza w blogosferze?
Autor
W blogosferze funkcjonuję już 2 lata i zdążyłam się przekonać jak ta część Internetu działa. Czytam mnóstwo blogów, jeszcze więcej piszę. Mam na szczęście dużo więcej miłych wspomnień i odczuć. Są jednak kwestie, które bardzo mnie wkurzają. Nie będzie mowy o szablonie (chociaż mam małego bzika jeśli chodzi o tworzenie wyglądu blogów, strasznie lubię grzebać w kodach, tworzyć grafiki), ten post nie będzie także dotyczył zdjęć, treści. Będzie przede wszystkim dotyczył zachowań blogerów i potencjalnych czytelników. Nie mam zamiaru pouczać nikogo jak powinien wyglądać blog, jak się powinno go prowadzić i jak robić super ekstra zdjęcia. Sama w tej materii nie mam na tyle doświadczenia, aby móc się wymądrzać. Robię swoje, jak najlepiej potrafię. I na pewno popełniłam po drodze mnóstwo błędów.

REKLAMA DŹWIGNIĄ HANDLU

Nie od dziś wiadomo, że aby się wybić trzeba się pokazać światu. Już dawno minęły czasy siedzenia w kącie i czekania aż nas znajdą. Tylko, że niektórzy z tą reklamą trochę przesadzają. Czasami robi mi się głupio i może nawet trochę przykro, gdy dostaję komentarze tylko dlatego, że ktoś widzi, że mój blog o pielęgnacji włosów jest odwiedzany przez innych. Mam na myśli komentarze takie jak: „super”, „świetny blog, obserwuję, liczę na rewanż www.hajjjkllamm98.blogspot.com”. Zdarzyło mi się także być w niejaki sposób okłamaną, bo dostałam komentarz o treści „ja już obserwuję, a Ty?”, ta osoba oczywiście nie obserwowała. Fajnie mieć obserwatorów, ale mi zależy na prawdziwych czytelnikach a nie na fikcyjnych, których buzie widnieją w gadżecie „obserwatorzy”. Bardzo mnie rażą linki do blogów zostawiane w komentarzach. Moja złota zasada brzmi tak: Pisz takie komentarze, jakie sama chciałabyś otrzymywać.

BRAK SZACUNKU

Blogerzy nie mają żadnego obowiązku udzielania porad i wcale nie muszą odpisywać na maile, a jeśli to robią to znaczy, że zależy im na społeczności, którą budują wokół bloga. Są takie dni, kiedy dostaję kilka wiadomości dziennie od osób proszących o poradę w kwestii pielęgnacji włosów. Cieszę się, że piszą, bo dzięki temu czuję, że szanują moją pracę i liczą się z moim zdaniem. Jednak czasami spotykają mnie sytuacje, których naprawdę bym się nie spodziewała. Maile, w których nie ma ani cześć, ani dzień dobry, ani mam problem taki i taki zdarzają się często. Wiecie, wygląda to tak: „Jak o włosy dbać”, „Jak loki robić”. Takie zapytanie można wrzucić w wyszukiwarkę, ale nie pisze  się takich wiadomości do kogoś, zwłaszcza do kogoś kogo się nie zna.
Wyobraźmy sobie sytuację: Jesteśmy niewidomi, idziemy ulicą, ktoś nas zaczepia i pyta: Jak mam dbać o swoje włosy? Bez dokładnego opisu sytuacji nie da się udzielić takiej odpowiedzi. Czasem dostaję także wiadomości prywatne na mojego fanpage’a i jeśli nie udzielę odpowiedzi w ciągu 5min to dostaję albo mnóstwo znaków zapytania, albo ktoś pisze wykrzykniki, a czasem jestem poganiana pytaniami „jesteś?”. Szczytem był szantaż: „Jak mi teraz nie odpiszesz to sobie znajdę blogerkę, która mi odpowie natychmiast”. Mam swoje życie, mam swoje obowiązki i nie jestem na każde zawołanie.
Jakie są minusy blogowania, współpraca na blogach
www.picjumbo.com

SKOŃCZYŁAŚ SIĘ

Czasem zdarza mi się trafić na forum, na którym wylewane są żale na któregoś z tematycznych blogerów. Blog prowadzony dobrych kilka lat, z mnóstwem informacji, podsumowań, porównań, bloger udzielający porad. A na forum informacje, że już nie pisze takich fajnych postów jak kiedyś, że porad jest mniej i że można sobie takim blogiem tyłek podetrzeć. Ale blogi tematyczne mają właśnie to do siebie, że czasem temat zostaje wyczerpany i można opisywać już mniej popularne zagadnienia. Naprawdę powinniście doceniać to, że ktoś się z Wami za darmo podzielił taką wiedzą. Gdyby nie blogi to o takich rzeczach musielibyście się dowiadywać z książek, za które trzeba płacić.

 
STOSUNEK CZYTELNIKÓW DO WSPÓŁPRAC

Sama praktycznie nie współpracuję z żadnymi firmami, w zeszłym roku raptem zdarzyły mi się dwie współprace. Nie chcę być słupem z reklamami, ale też wybieram sama z kim chciałabym współpracować. To prawda – reklamodawcy nie szanują blogerów. Myślą, że za szampon wystawię im super recenzję i że firmę będę zachwalać na facebooku, instagramie. Chcę być autentyczna i wiem, że wielu blogerów także. Więc jeśli jakiś bloger się wybił, a pisze dużo dobrych tekstów to współpraca (a przy tym korzyści finansowe) są dla takiego blogera nagrodą. Dzięki temu może kupić świetną książkę, zainwestować w aparat czy zapłacić za szablon bloga. Te pieniądze w dużej mierze pójdą właśnie na tego typu rzeczy, dzięki temu będziecie mogli czytać lepsze teksty i oglądać piękniejsze zdjęcia.

BLOGER NIE MA ŻYCIA

Blogowanie to zajęcie na co najmniej 1/4 etatu. Przy dwóch blogach to już można powiedzieć, że na pół etatu. Poświęcam na to sporo czasu, ale to moja pasja. Bardzo lubię pisać, tworzyć treści, projektować szablony, analizować składy kosmetyków i robić zdjęcia. Blogerzy też mają swoje życie: uczą się, pracują, czytają książki, spotykają ze znajomymi, wychowują dzieci, sprzątają, gotują, chodzą do kina i na spacery. Sęk w tym, że im więcej mamy obowiązków tym więcej jesteśmy w stanie zrobić. Mniejsza ilość obowiązków rozleniwia :) Blogerzy po prostu uwielbiają mieć więcej na głowie niż to, co obowiązkowe.  Kiedy czytelnicy oglądają TV, albo grają w gry komputerowe, my blogerzy tworzymy wpisy. Kiedy wy śpicie, albo gracie na gitarze, my piszemy. Po prostu. Wasze zainteresowania są cenne, a dla nas ważną częścią dnia jest blogowanie. Gdyby blogi nikogo nie interesowały, nikt by ich nie czytał. Blogerzy są potrzebni.

Uff… już mi lżej :) jeśli też potrzebujecie się w tej kwestii wygadać to zapraszam do dyskusji, chętnie poczytam Wasze komentarze :) sama blogosferę kocham, a za co to się dowiecie przy okazji innego wpisu:)

RECENZJA: Skup się - prosta droga do sukcesu {Leo Babauta}
Jak odnaleźć swoją pasję?

Od ponad czterech lat bloguję o pielęgnacji włosów, rozwoju osobistym, urodzie i blogowaniu. Trzymam się z dala od ludzi, którzy tłamszą moje marzenia. Czasem wątpię i błądzę, ale jestem uparta i dążę do wyznaczonych celów. Na co dzień jestem blogerką i freelancerką, którą cieszy każdy dzień „na swoim”.

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji

Ciasteczka są niewielkimi plikami, które są wysyłane przez serwis internetowy do urządzenia internauty. Ciasteczko nie wpływa na identyfikację osoby, która odwiedzająca witrynę i nie przekazuje żadnych informacji, które mogłyby umożliwić taką identyfikację. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące ciasteczek. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację na stosowanie ciasteczek.

Zamknij