Efekty proteinowej diety OXY

efekty proteinowej diety OXY
Autor
Nigdy wcześniej nie byłam na żadnej diecie, co więcej – sądziłam, że wszelkie diety są złe i że standardowy polski sposób odżywiania się jest najlepszy. Dobrze zbilansowana dieta (najlepiej u dietetyka) jest zdrowa. Jednak ja nie chciałam wybierać się do żadnego gabinetu, więc postanowiłam schudnąć na własną rękę. Zwłaszcza, że nie zależało mi na utracie 15kg tylko 5. Razem ze mną na tej diecie była moja siostra Olga. Schudłyśmy tyle samo, ale o tym w dalszej części wpisu.

 

Jakie są założenia diety OXY?

Dieta podzielona jest na 3 tygodnie:

  • 1 tydzień – Fat Burning, czyli tydzień szybkiego spalania. W jadłospisie przez pierwsze 7 dni dominują białka zwierzęce. Ich dzienna ilość oscyluje wokół 100-115g. Produkty, jakie są w rozpisce na pierwszy tydzień to m.in. serki wiejskie, jogurty, kefiry, filet z kurczaka, indyka, twaróg, jaja, maślanka, ryby, ser Mozzarella, Feta, mleko. Oprócz białek jadłam również tłuszcze pochodzące z mięsa (głównie ryb), ale także z oliwy z oliwek. Codziennie także piłam OXY Shake’a, który składał się z kefiru, suszonej żurawiny oraz otrąb, tak więc węglowodany miały swoje miejsce. Do tego duże ilości płynów, ok. 3-3,5l (woda mineralna i zielona herbata) oraz warzyw – zielona sałata, pomidor, ogórek, szczypiorek, marchewka, kapusta kiszona, papryka, kalafior, brokuł, fasolka szparagowa, rzodkiewka, cebula, cukinia i inne. Przepisy z tego tygodnia chyba najbardziej mi smakowały:)
  • 2 tydzień – Step, czyli włączenie do posiłków większej ilości protein roślinnych. Stosunek białek roślinnych i zwierzęcych w tym tygodniu powinien wynosić 50:50. Ilość białek oscyluje w granicy 80-90g dziennie. Mięso należy do produktów, które mogą zakwasić organizm, stąd w diecie pojawia się więcej białek roślinnych, duża ilość wody, warzyw i suszona żurawina. Wszystko ma na celu uniknięcie zakwaszenia organizmu oraz wzmocnienie nerek. W drugim tygodniu jadłospis jest już bardziej urozmaicony. Jadłam dodatkowo pieczywo chrupkie, musli, fasolę, płatki owsiane, szpinak, pieczarki, cieciorkę.
  • 3 tydzień – Balance, czyli stabilizacja. W tym tygodniu ilość węglowodanów, białek i tłuszczy jest bardzo zbliżona do norm z Instytutu Żywności i Żywienia (0,75g na 1kg masy, chociaż mówi się o 1g białka na 1kg masy), białko stanowi 65-70g. U mnie powinno stanowić około 45g, ale jak wiadomo to wszystko zależy od naszej wagi. W trzecim tygodniu zaczęłam już jeść ryż brązowy, kaszę gryczaną, owoce, orzechy. Niestety bardzo rozchorowałam się w połowie tego tygodnia i musiałam zrezygnować z diety.
OXY shake, dieta OXY

Moje wrażenia

  • Na diecie w ogóle nie byłam głodna. Co więcej, czułam się czasem bardzo najedzona. Bardzo rzadko zdarzało się, że miałam ochotę coś podjeść.
  • Przed dietą jadłam dość dużą ilość słodyczy, które podczas diety musiałam wyeliminować. Mój organizm był przyzwyczajony do dużej ilości węglowodanów, a poza tym miałam problemy z bardzo niskim poziomem glukozy we krwi. I mam nadal, bo jest niższy niż minimalna wartość. Dlatego na 3 dniu diety czułam się już trochę fatalnie, więc dorzuciłam do jadłospisu 3 herbatniki dziennie i 1 słodką kawę. W zupełności mi to wystarczyło. Chociaż był taki dzień, że zjadłam chipsy, czy czekoladę.
  • Duża ilość płynów (3,5l) sprawiła, że moja skóra wyglądała dużo lepiej! Poza tym zmniejszył mi się widocznie cellulit, a skóra stała się dużo bardziej jędrna. Takie efekty zauważyła również moja siostra.
  • Przywykłam do regularnego jedzenia – 5 posiłków dziennie oraz do regularnego picia wody.
  • Posiłki były bardzo smaczne i proste do przygotowania. Część z nich na stałe zagości w moim jadłospisie.
  • Siostra i ja schudłyśmy po 4kg, jednak tak jak wiecie nie trzymałyśmy się w 100% diety. Pojawiały się mniej zdrowe przekąski, ja nie wytrwałam z powodu choroby do końca i nieraz zamieniałam posiłki, bo rezygnowałam np.z paluszków surimi. Mimo to z efektów diety jestem zadowolona. Oprócz spadku kilogramów straciłam 3cm w tali i po 2cm w udzie. Myślę, że to dobry wynik jak na 3 tygodniową dietę, na której nie jest się głodnym.
  • Co dalej? Dieta zachęciła mnie do zdrowego odżywiania. Zrezygnowałam z białego pieczywa na rzecz razowego. Nie jem już białego ryżu, a zamiast niego wybieram brązowy. Jem regularnie, 5 posiłków dziennie i piję dużo wody. Nie wyeliminowałam słodyczy ani słonych przekąsek, jednak zjadam je dość sporadycznie. Swoje jadłospisy staram się układać w oparciu o indeks glikemiczny, dietę OXY, paleo (swoją drogą tą dietę oraz książkę za jakiś czas omówię na blogu) oraz piramidę żywienia.
  • Podczas diety nie wykonywałam regularnie żadnych ćwiczeń, chciałam sprawdzić jak spisuje się sama dieta.
  • Dietę kupiłam na stronie www.dietaoxy.pl za prawie 40zł, jednak przemknęła mi ona przed oczami na stronie chomikuj.pl więc można tam sprawdzić jak ta dieta dokładnie wygląda, bo w sieci na żadnych innych stronach raczej nie znajdziecie jadłospisów.

Przepis na OXY Shake’a:

  • 2 łyżki otrąb owsianych,
  • 2 łyżki suszonej żurawiny,
  • 200ml kefiru naturalnego.

Wszystko wsypujemy/wlewamy do pojemnika i miksujemy mikserem. Jest też wersja saute, całkiem smaczna. Kefir zastępujemy wodą.

Moim zdaniem najlepsze dla naszego organizmu są dobrze zbilansowana dieta i ruch. Dieta OXY nie jest zgodna z piramidą żywienia i nie zachowuje odpowiednich proporcji białek, tłuszczy i węglowodanów. Jednak nie musimy rezygnować z innych źródeł energii, jemy nie tylko białko.

 

Ciekawa jestem, czy byłyście kiedyś na jakiejś diecie? Na jakiej i jakie były efekty?
 
PRZEPIS NA: pyszną zapiekankę ze szpinakiem
Przegląd miesiąca: MAJ

Od ponad czterech lat bloguję o pielęgnacji włosów, rozwoju osobistym, urodzie i blogowaniu. Trzymam się z dala od ludzi, którzy tłamszą moje marzenia. Czasem wątpię i błądzę, ale jestem uparta i dążę do wyznaczonych celów. Na co dzień jestem blogerką i freelancerką, którą cieszy każdy dzień "na swoim".

Polecane posty

  • Pierwszy tydzień diety bardzo mi się podoba, lubię mięso. I warzywa. ;) Niestety nie mogę nic zmienić w moim jadłospisie, nie jestem w stanie żywić się na własną rękę w internacie, jedzenie na mieście zrujnowałoby mnie po dwóch dniach, a nie mamy możliwości samodzielnego przygotowywania posiłków. Może w wakacje się skuszę :> 4 kg – super wynik!

  • W sumie dieta całkiem ciekawa, ale ja chyba bym na żadnej nie dała rady, bo potrzebuję codziennie kawy i czegoś słodkiego, bo inaczej źle się czuję.
    Wyniki Twojej diety naprawdę mnie zaskoczyły :) Też przydałoby mi się zrzucić z 4-5 kg, a 2 cm mniej w udach to już jest w ogóle marzenie dla mnie chyba nieosiągalne.

  • Od diet trzymam się daleko. Nie lubię, gdy coś mnie ogranicza.
    Ale zdrowemu odżywianiu oczywiście przyklaskuję :)
    Sama staram się łączyć je z aktywnym trybem życia.
    Bardzo mi to pasuje :)

    Co jakiś czas wprowadzam jakiś nowy zdrowy nawyk.
    I, gdy teraz patrzę na ogół, jest naprawdę dobrze :)
    Mało słodyczy, zero chipsów (już od roku), warzywa, owoce, dużo wody, bieganie, marszobiegi, hula hop, sety z YT.
    Tylko jeszcze regularności posiłków muszę pilnować :) I wody więcej pić by się przydało.
    Ale nikt nie jest doskonały. Wszystko przede mną :)

  • *wody z cytryną

  • Ostatnio własnie zaciekawiłam się tą dieta ze względu na ilość białka. Przy obecnym trybie życia i planach wydaje mi się być bardzo trafiona, choć je pod kątem tych 3 stopni. Raczej przepisy i rozpiska na dany dzień.

  • Skoro mieszkasz w internacie to znaczy, że jesteś jeszcze bardzo młodziutka więc teraz raczej nie powinnaś stosować tego typu diet. Rozwijasz się i potrzebujesz dobrze zbilansowanego sposobu odżywiania. Na razie nie kombinuj na własną rękę :)

  • Magdaleno a skąd Ty chcesz zrzucać!?:) Przecież Ty jesteś chuda :) też potrzebuję codziennie kawy, ale czegoś słodkiego to już niekoniecznie :)

  • Aneto świetnie Ci idzie!:) jestem zdania, że do wszystkiego trzeba organizm przyzwyczaić i wprowadzać zmiany po trochu, żeby się w nowej sytuacji móc odnaleźć :) u mnie z chipsami jest tak, że mam na nie ochotę około raz w miesiącu (uwielbiam pikantne paprykowe i chyba dla tej papryki wcinam chipsy). Hula hop też mi towarzyszy na co dzień i od czasu do czasu skakanka. Teraz planuję biegi, wpisy Karoliny z bloga zycie.me strasznie mnie do tego motywują :)

  • W tej diecie są przepisy i rozpiska na cały dzień i wszystko jest podzielone na 3 poziomy :) także to dużo ułatwia, bo nie trzeba się zastanawiać, co dziś zjeść na obiad :)

  • A tu i ówdzie by się zrzucić przydało ;)
    Ja piję kawę, bo jestem niskociśnieniowcem, więc nawet lekarz mi zalecił! :D

  • Bardzo ładnie to rozpisałaś. Ja parę miesięcy temu podobnie walczyłam, tylko że proces rozłożyłam na mniej więcej 10 dni i zaczęłam od bardzo małych porcji bo u mnie waga jest znacznie wyżej. Tylko że ja "normalnie "ważyłam ok 70 i z powodu ciązy waga pofrunęła w górę. Na tym pułapie i przy takim obciążeniu organizmu jest troszkę trudniej. Aktualnie jeszcze dycha do normy. A potem jeśli sobie poradzę, to już luksus.

  • Bardzo fajny post, przyjemnie się czyta. Gratuluję!

    Zapraszam
    http://www.tamitolarun.pl/

  • Nigdy nie byłam na diecie, mam słabą wolę i uwielbiam jeść to na co mam ochotę – oczywiście zdrowo ;) Zdecydowanie stawiam na ruch, tyle że przy tym często waga idzie w górę – mięśnie ważą więcej. W moim przypadku waga raczej utrzymuje się na tym samym poziomie, jednak wygląd ciała zmienił się.

  • Ja też nie lubię diety wolę ruch.

  • Pat

    Za dietami nie przepadam, a i raczej tak bardzo w nie nie wierzę, bo co jak te stracone kg wrócą? Wydaję mi się, że lepiej zacząć się zdrowiej odżywiać, od czasu do czasu pozwolić sobie na grzeszek, i się ruszać. Dobre odżywianie i ruch, przez cały czas, wydaje mi się że lepiej wpływają na nasze ciało, niż katowanie się co chwile to innymi dietami. Być może u Ciebie dieta oxy wpłynie na poprawę żywienia, bo z tego co widzę nie jest ona dietą, tzw głodówką, która katowało się wiele dziewczyn. Życzę powodzenia w dalszym dobrym odżywianiu:)

    Pozdrawiam,
    Pat.

  • ja nie umiem wytrzymać przy żadnej diecie.

  • Ciężko jest mi się trzymać planowanych na kartce posiłków bo np akurat w czwartek mam zjeść coś z brokułem, a ja kompletnie na niego w danym dniu nie mam ochoty, dlatego zmieniłam drastycznie odżywianie na zdrowsze, ale staram się nie planować za dużo. Po prostu szukam ciekawych blogów, przepisów i kombinuję.
    Najciężej jest mi przyzwyczaić się do tego by nie pić soków tylko wodę i herbatę, no i czasem w pracy po prostu mam ochotę na kawę…
    i chipsy. Moja zmora, ach ile ja bym dała za to by ich nie lubić. Mimo to widzę efekty :)
    trzymam za Ciebie mocno kciuki i jestem pewna że teraz będę do Ciebie często zaglądała :*
    zapraszam na mojego bloga a także na facebooka
    https://www.facebook.com/pages/Refreshing-Mind-Of-Slonku/
    oraz instagrama pod nickiem: slonku2207
    miłej soboty :*

  • świetne efekty :)

  • W życiu nie byłam na żadnej diecie. A sama myśl o ograniczeniu słodyczy przyprawia mnie o gęsią skórkę. Ale Twoje efekty zasiały we mnie wątpliwość – bo może jednak warto…

  • Jakos nie wierze w diety proteinowe, choc rzeczywiscie wiele osob mowi ze traci na wadze. To dobrze ze nie jesz samego miesia, bo jak powiedzialas zakwasza organizm. W zestawieniu z warzywami (zasadowymi) to sie neutralizuje. Z bialych ryzow ryz basmati ma calkiem dobry indeks glikemiczny. Pozdrawiam Beata

  • Mam ten sam problem, ale w dietach białkowych dodatkowo przeraża mnie ilość spożywanego białka, szczególnie zwierzęcego. Czytam ostatnio bardzo ciekawą książkę o badaniach naukowych- wpływie sposobu żywienia na powstawanie chorób i to dodatkowo zniechęca mnie do jedzenia mięsa, ale każdy musi zobaczyć co jemu pasuje i co jego organizmowi odpowiada. Też stawiam na ciekawe przepisy i zachcianki organizmu:-) z soków dawno zrezygnowałem, a kawka to raz dziennie max chipsy omijam szerokim łukiem, ale jak stoją przede mną na stole u kogoś to czasami niestety się skuszę, ale to już na szczęście rzadziej niż częściej:)

  • chyba najważniejsze jest to, że dieta zachęciła Cię do zdrowego trybu życia! fajnie, że nie czułaś się głodna. no i 4 kg ! łaa! super ; )

  • Bardzo ciekawy blog, oczywiście zaobserwowałam. Na pewno znajdę tutaj dobre rady.
    Zapraszam do siebie.
    http://callmegabrielle.blogspot.com/

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji

Ciasteczka są niewielkimi plikami, które są wysyłane przez serwis internetowy do urządzenia internauty. Ciasteczko nie wpływa na identyfikację osoby, która odwiedzająca witrynę i nie przekazuje żadnych informacji, które mogłyby umożliwić taką identyfikację. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące ciasteczek. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację na stosowanie ciasteczek.

Zamknij