Moja aktualna pielęgnacja twarzy

Moja aktualna pielęgnacja twarzy
Autor

Od września coraz bardziej wsiąkam w tematy urodowe. Dbanie o wygląd sprawiło, że lepiej się czuję i chyba dużo łatwiej mi przetrwać jesień. To wyczekiwanie na wieczorny relaks: maseczki, peelingi, balsamowanie, malowanie paznokci. Czuję się dużo bardziej kobieco i bardziej pewnie siebie. Nie bez powodu – skóra wygląda lepiej, jest bardziej jędrna i milsza w dotyku. Pielęgnacja twarzy w pewnym momencie stała się dla mnie kluczową kwestią.

Przez ostatnie lata tłumaczyłam się brakiem czasu. No wiecie, że niby taka zarobiona jestem i zmęczona. A te dbające o siebie dziewczyny uważałam za patentowane lenie, które wolą się zająć sobą niż czymś bardziej pożytecznym. Jak się okazało leniuchem to byłam ja :P Problem tkwił w moim wyolbrzymianiu tych wszystkich zabiegów i w braku systematyczności. Teraz nawet, gdy jestem zmęczona to sięgam po krem, balsam, bo robię to odruchowo, bez zastanowienia. Pielęgnacja twarzy i ogólnie dbanie o siebie stało się dla mnie nawykiem.

Profil mojej cery, czyli jaka ona jest?

Od zawsze moim największym problemem była szara, smutna i mieszana cera. Czoło, nos i broda były miejscami podatnymi na przetłuszczanie oraz pojawianie się wągrów i wyprysków. Natomiast policzki były przesuszone i wrażliwe na czynniki atmosferyczne. Podkład oczywiście ukrywał wszystkie te niedoskonałości i na co dzień nie rzucało się to w oczy. Ale chciałam czuć się dobrze nawet bez makijażu i nie krępować się wizytami niezapowiedzianych gości.

Na pewno w tej kwestii przełomowym momentem było założenie bloga i czytanie blogów innych dziewczyn. To właśnie dzięki blogom dowiedziałam się o OMO, czy masażu twarzy. Mimo że nie osiągnęłam jeszcze efektu, jaki gdzieś tam mi się marzy, to poprawa stanu mojej cery jest zauważalna. Dlatego chcę się z Wami podzielić moimi „patentami”.

Moja pielęgnacja twarzy. Jak dbam o swoją cerę?

Oczyszczanie

Według mnie pielęgnacja twarzy nie może mieć miejsca jeśli odpowiednio nie oczyścimy skóry. Tylko dobrze oczyszczona skóra może przyjąć niezbędne składniki. Na co dzień do usuwania makijażu używam płynu micelarnego. Wcześniej był to Prestige, a teraz płyn BeBeauty. Następny będzie z AA i Biały Jeleń. Rano nie myję cery tylko przecieram ją wacikiem nasączonym tonikiem. Dzięki temu skóra ma jednolity koloryt i jest bardziej nawilżona. Niemal całkowicie zrezygnowałam z żeli do mycia buzi. Miałam wrażenie, że tylko wysuszają. Zamiast nich myję twarz mieszanką olei: rycynowego i arganowego (olejowe oczyszczanie twarzy). A tylko raz na jakiś czas używam żelu BeBeauty. OCM od ponad 2 lat jest dla mnie hitem. Niestety bardzo ciężko mi się było zmusić do regularności w stosowaniu tej metody.

żel do mycia twarzy, olej rycynowy, olej arganowy, żel micelarny

  • Żel BeBeauty – ok. 5zł dostępny w Biedronce. Nie wiem, czy wiecie, ale kosmetyki Tołpa i BeBeauty są produkowane przez tę samą firmę. Np. żel micelarny Tołpy i BeBeauty (ten niebieski) różnią się zaledwie 3 składnikami i to w zasadzie na końcu składu. Różnica w cenie tych dwóch produktów to aż 20 zł.
  • Płyn micelarny BeBeauty – ok. 5zł/200ml,
  • Olej rycynowy – 2zł za buteleczkę,
  • Olej arganowy – 30zł / 100ml.

Rękawica Kessa, olej arganowy, glinka rhassoul, czarne mydło, zabieg Hammam

Złuszczanie

U mnie złuszczanie zawsze było obowiązkowym elementem. Używałam zwykłych peelingów ziarnistych, enzymatycznych, a później przerzuciłam się na korund. Teraz jestem zachwycona efektami zabiegu Hammam! Część z Was pewnie go nie kojarzy, więc spieszę z wyjaśnieniem. Na zwilżoną ciepłą wodą buzię nakładam czarne mydło Savon Noir. Jest to produkt, który powstał z czarnych oliwek. Prawdziwe czarne mydło tak naprawdę nie ma czarnego koloru, jest przezroczyste i brązowe. Następnie po kilku chwilach biorę rękawicę Kessa i masuję nią całą twarz. Trzecim etapem jest nałożenie glinki rhassoul a potem namaszczenie olejkiem arganowym. Efekty widać już po pierwszym użyciu. Skóra jest gładka, nawilżona i elastyczna. Po kilku zabiegach zauważalna jest redukcja zaskórników, co mnie bardzo cieszy. Skórę złuszczam raz na 1-2 tygodnie.

  • Rękawica Kessa – 14 zł,
  • Czarne mydło – 26 zł/ 200 g,
  • Glinka Rhassoul w płytkach – 20 zł/ 250 g,
  • Olejek arganowy – 18 zł/ 30ml.

Krem do twarzy na dzień i na noc, krem pod oczy, pomadka alterra, maseczka love me green, serum lbiotica

Nawilżanie

To obok masaży chyba najprzyjemniejszy element mojej pielęgnacji. Bez odpowiedniego nawilżenia moja skóra robi się szorstka i sucha, a makijaż na niej nie wygląda tak dobrze. Kiedyś używałam kremów dla nastolatek, albo takich najtańszych. Moja nastoletnia cera nie miała aż takich wymagań. Z wiekiem zauważyłam, że potrzebuję czegoś więcej. Nie jestem co prawda 30+ (bliżej mi do 20 niż 30), ale skoro dostałam właśnie takie kremy to postanowiłam je wypróbować. W końcu bardziej liczy się skład produktu i stan naszej skóry niż wiek. Skóra niektórych 20-latek wygląda starzej niż skóra niejednej zadbanej 30-latki.

Aby zagęścić i wzmocnić brwi używam serum i kremu L’Biotici. Raczej nie kupię ich ponownie, ponieważ rumiankowa pomadka Alterry jest tańsza, wielofunkcyjna i daje fajne efekty, które możecie zobaczyć, np. na blogu Justyny. Staram się też codziennie wklepywać krem pod oczy. Swoją drogą, może polecicie jakiś fajny produkt do tego celu? Raz w tygodniu nakładam maseczkę Love Me Green, albo glinkę Rhassoul.

  • AA Collagen Hial zestaw 2 kremów – 54 zł,
  • Krem pod oczy AA – 22 zł,
  • LoveMeGreen maseczka – 70zł,
  • Pomadka Alterra – 5zł,
  • L’Biotica krem do rzęs – 15 zł,
  • L’ Biotica aktywne serum do brwi i rzęs – 14zł

olejek różany evree, serum złote purles

Masaż

Oprócz samej techniki masażu istotne są również produkty, których do tego celu użyjemy. Ważne jest, aby skóra miała odpowiedni poślizg. Nie powinno się jej rozciągać. Musimy czuć jak przechodzi pod naszymi palcami. Mnie najłatwiej masuje się skórę naolejowaną, ale możemy również użyć większej ilości kremu. Do masażu używam różanego olejku evree, który ma genialny skład oraz czasami eliksiru ze złotem marki Purles.

  • Olejek Magic Rose Evree – 30 zł,
  • Purles Goddess Elixir – 70 zł.

Co do samej techniki masażu to szukałam na ten temat wielu informacji, ale w końcu zdecydowałam się na masaż Tanaka. Jest on dość intensywny, dlatego nie wykonuję go codziennie, ale 1-2 razy w tygodniu. Efekty zaskoczyły nawet mnie samą: zauważyłam zwiększenie jędrności, dotlenienie skóry, wyrównanie kolorytu, zarysowanie kształtu i delikatne wyszczuplenie twarzy. Wykonywanie takiego masażu to pełen relaks, który trwa około 9 minut.

Zmian w pielęgnacji twarzy nie wprowadziłam od razu. W końcu ciężko się przyzwyczaić do dbania o skórę, jeśli się tego prawie nie robiło. Początkowo zrezygnowałam z porannego mycia cery. Później dorzuciłam krem na noc i na dzień. Następnie krem pod oczy i sera do brwi i rzęs. Potem przyszła kolej na zabieg Hammam. Pojawiło się ponownie OCM i na końcu postawiłam na masaż. Według mojej opinii stan mojej skóry poprawił się najbardziej dzięki Hammam, OCM i Tanace. W zasadzie są to dodatkowe działania, bo standardowa pielęgnacja opiera się na myciu, tonizowaniu, czy nawilżaniu kremami. Na pewno teraz będę bardziej się kierować się w stronę jak najbardziej naturalnej pielęgnacji. Toniki chcę zastąpić hydrolatami, pozostanę wierna Hammam i olejom :) 

Wiem, że dla wielu z Was moja pielęgnacja twarzy wydaje się skomplikowana, ale w gruncie rzeczy nie zajmuje mi ona tak wiele czasu. Dodatkowych zabiegów przecież nie stosuję codziennie, więc podstawą jest kremowanie, tonizowanie i oczyszczanie.

W najbliższym czasie będę uzupełniać swoje kosmetyczne braki i tutaj mam do Was dwa pytania: jakie kremy pod oczy się u Was sprawdziły? Jakie toniki, albo hydrolaty moglibyście polecić? Jak wygląda Wasza pielęgnacja twarzy?
 
Jak wyrobić w sobie nawyk? Jak ja to robię?
Podsumowanie roku: 9 celów na 2015 rok

Od ponad czterech lat bloguję o pielęgnacji włosów, rozwoju osobistym, urodzie i blogowaniu. Trzymam się z dala od ludzi, którzy tłamszą moje marzenia. Czasem wątpię i błądzę, ale jestem uparta i dążę do wyznaczonych celów. Na co dzień jestem blogerką i freelancerką, którą cieszy każdy dzień "na swoim".

  • Te kremy AA ogólnie polecasz? Oglądałam je ostatnio w sklepie, ale ostatecznie zrezygnowałam :)

  • Skłoniłaś mnie do zastanowienia się nad swoją pielęgnacją twarzy. Muszę dzisiaj wypróbować złuszczanie jako, że mam jeszcze trochę czarnego mydła a dawno go na twarz nie używałam, rękawicy kessa jeszcze nigdy. Po za tym ciekawie wygląda masaż, tym razem powinnam do niego zrobić podejście nie tylko oglądać filmiki. Musze też w końcu odlać olejek do mycia twarzy, ta metoda była najlepsza.

  • polecam tonik z lukrecją Fitomedu! :) jakiś czas temu zaczęłam używać ich hydrolatu oczarowego, pachnie typowym zielskiem (chwastami z grządek? :D), ale też jestem zadowolona :)

  • zaciekawiłaś mnie złuszczaniem skóry :) muszę się bardziej przyjrzeć rękawicy:)

  • Widzę, że mamy podobną, mieszaną cerę. Mogę Ci polecić hydrolat z jagodliny ylang ylang- pisałam o nim kiedyś u siebie i jestem z niego bardzo zadowolona! :) a co do kremów pod oczy, to niestety sama nadal szukam czegoś naprawdę dobrego. Obecnie używam żelu z flos lek wzbogaconego w kwas hialuronowy 1%.

    Wielka ochotę na zabieg hamman mi zrobiłaś! :)

  • Mi też od wczoraj posiadam rękawicę to spróbuję Hammam na twarzy :D

  • Te 2 konkretne kremy są całkiem ok :) nie zapychają, ale fajnie nawilżają. Ja jednak poprawy stanu skóry im jakoś specjalnie nie zawdzięczam. Raczej jestem bardziej skłonna stwierdzić, że to zasługa Hammam, olei i masażu. Ale… na co dzień kremy spisują się ok, chociaż ja będę raczej czegoś innego szukać. Na razie to najlepsze kremy, jakie miałam :)

  • Ja z kolei postanowiłam sobie, że masażu nie będę odkładać. I w dniu, kiedy pierwszy raz zobaczyłam masaż Tanaka, wykonałam taki na sobie :) u mnie też mycie twarzy olejkiem sprawdza się najlepiej :)

  • Oooo! Dzięki za podpowiedzi, rozejrzę się! Może skuszę się i na ten z Fitomedu i na hydrolat oczarowy :) Na dniach będę robiła zakupy :)

  • Miałam żel z Flosleku, ale nie przekonałam się. O hydrolacie z jagodliny ylang ylang pierwszy raz słyszę. Nawet nie zauważyłam takiego w sklepach internetowych :)
    Dziewczyny Hammam jest super, ale niestety nie jest dla wszystkich :(

  • Podoba mi się Twój sposób na złuszczanie, wypróbuję go koniecznie. Jeżeli chodzi o krem pod oczy to używam Loreal Revitalift Laser Renew – jest wydajny i pozostawia uczucie chłodzenia skóry. Najbardziej jednak odpowiada mi krem na powieki i pod oczy See L’eau EyeCare, ze świetlikiem i herbatą – mega uczucie odpoczynku dla oczu.

  • Czy ten micel z Biedronki jest skuteczny? Wykańczam właśnie Garniera i zachciało kupić mi się coś innego, ale nie nawidzę trafiać na buble, bo później ich nie zużywam.

    Miałam ten AA pod oczy i był bardzo dobry ;)

  • mal gosinka u mnie się sprawdza, ale przy wodoodpornym makijażu zmycie go zajmuje mi trochę więcej czasu. Micel BeBeauty kosztuje na szczęście grosze, więc tym bardziej warto spróbować. W każdym razie został już okrzyknięty hitem blogosfery :)

  • Widać, że bardzo poważnie podchodzisz do swojej urody. Bardzo dobrze, że tak jest, w pełni podzielam Twoje stanowisko w tej sprawie, bo w końcu warto o siebie dbać zawsze i wszędzie. Wpis bardzo ciekawy, postaram się przetestować na własnej skórze kosmetyki, z których korzystasz.

  • Una

    Też rano nie myję twarzy detergentami, tylko przemywam. Zwłaszcza teraz, w sezonie grzewczym unikam wysuszania skóry.

  • Kobieto ile Ty tego masz, ja nie dbam zbytnio o skórę twarzy – brak czasu na wszystko

  • Jest tego sporo, ale nie wszystko używam codziennie :) niektórych rzeczy raz w tygodniu, albo i raz na 2 tygodnie :) zależy od czasu, którym dysponuję :)

  • ja się bardzo nie polubiłam z tym płynem micelarnym BeBeauty. ta wersja matująca okropnie mnie uczula, cała twarz mnie po nim niestety piecze, ale poluję na wersje dla wrażliwców – podobno jest lepsza. pozdrawiam!

  • Zgapiam od Ciebie na nowy rok metodę z olejkami i masażem! :)) Jutro idę dokupić olejowe co nieco :)

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji

Ciasteczka są niewielkimi plikami, które są wysyłane przez serwis internetowy do urządzenia internauty. Ciasteczko nie wpływa na identyfikację osoby, która odwiedzająca witrynę i nie przekazuje żadnych informacji, które mogłyby umożliwić taką identyfikację. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące ciasteczek. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację na stosowanie ciasteczek.

Zamknij