PROJEKT PRACA – wstęp i moje CV

PROJEKT PRACA - wstęp i moje CV
Autor

Przez pewien czas zastanawiałam się, czy wpisy na ten temat umieszczać na blogu. Nie ma się przecież czym chwalić. Brak pracy i małe szanse na zahaczenie się w miejscu, w którym można się rozwinąć, męczą mnie już od dłuższego czasu. Niby wykształcenie wyższe mam, niby doświadczenie jakieś też, chęci do pracy też są. Aby nie tracić nadziei i się motywować postanowiłam jednak, że podzielę się z Wami moimi doświadczeniami związanymi z poszukiwaniami pracy. Wiem, że mnóstwo młodych i wykształconych osób jest w podobnej sytuacji, być może ktoś z moich czytelników również. Cóż – zapowiada się kolejna seria postów :)

Zawsze miałam poczucie, że muszę coś osiągnąć. Od małego byłam nastawiona na sukces. Kolejne nagrody w konkursach, stypendia naukowe, dwa kierunki studiów – wszystko to mnie utwierdzało w tym, że uda mi się coś osiągnąć. Problem pojawił się, gdy zrezygnowałam z budownictwa. Musiałam wtedy pożegnać się ze stypendiami naukowymi. Aby opłacić drugi kierunek musiałam iść do pracy. Życie w mieście wojewódzkim jest drogie. Wszystko, co zarobiłam wydawałam na opłatę za studia, mieszkanie i na wyżywienie. Po prawie roku wróciłam do mojego 7-tysiącznego miasteczka. Pisałam pracę dyplomową, przygotowywałam się do obrony, udzielałam korepetycji i powoli szukałam pewniejszego zarobku. Szukam go do dziś :)

Kilka dni temu ponownie przeanalizowałam swoje CV. Treści były w porządku, jednak czegoś mi tam brakowało. Czegoś, co byłoby charakterystyczne dla mnie (na pierwszy rzut oka). Odkąd wysyłałam poprzednie CV jeszcze nikt na nie nie odpowiedział. Na obecne zresztą również, ale przecież to tylko kilka dni. Wiecie jak wyglądało moje CV? Zdjęcie + tekst, na białym tle. Zwykły, standardowy życiorys. Nie neguję takiej formy, ale skoro umiem coś tam pokombinować w programach graficznych to stwierdziłam, że stworzę sobie swoje unikalne CV. Inne niż do tej pory widywałam. Nie chciałam przesadzić, więc postawiłam na prostotę. Chciałam, żeby było elegancko, ale nie ukrywam – moim celem było też choć troszkę się wyróżnić.
Aby powiększyć zdjęcie trzeba na nie kliknąć, a później nacisnąć prawy przycisk myszki i „Pokaż obraz”
Nie mam praktycznie żadnego doświadczenia, wykształcenie też kiepskie (jest mnóstwo absolwentów w tej dziedzinie, a ja mam tylko licencjat).
I teraz zastanawia mnie, co myślicie o tego typu CV? Co byście poprawili, co zmienić? Zależy mi, aby pracodawcy dobrze mnie odebrali, a ciężko mi spojrzeć na to obiektywnie. Wrzuciłam rubrykę „Wolontariat”, bo chciałam, aby pracodawcy zobaczyli, że jestem zorganizowana, umiem przewodzić grupie itd. Zastanawiam się również nad „chwaleniem” się blogiem Dbaj o włosy. I jeszcze jedno – jak wygląda kolorystyka CV na Waszych komputerach? Bo u mnie wszystko gra. Czekam na Wasze opinie :)
PRZEPIS NA konfiturę truskawkową domowej roboty
PROJEKT PRACA - CV i co dalej?

Od ponad czterech lat bloguję o pielęgnacji włosów, rozwoju osobistym, urodzie i blogowaniu. Trzymam się z dala od ludzi, którzy tłamszą moje marzenia. Czasem wątpię i błądzę, ale jestem uparta i dążę do wyznaczonych celów. Na co dzień jestem blogerką i freelancerką, którą cieszy każdy dzień "na swoim".

  • Chwalenie się blogiem jest jak najbardziej ok. Kiedyś szukałam pracy dodatkowej i podczas rozmowy wspomniałam o prowadzeniu bloga. Kobieta wydawała się mile zaskoczona. Pracy co prawda nie dostałam ale sama zrezygnowałam z jej podjęcia ze względu na charakter pracy- w ogłoszeniu była tylko informacja o roznoszeniu ulotek a z adresu firmy nie udało mi się wywnioskować, że firma zajmuje się promocją klubów go-go. :D

  • Dobrze, że dopisałaś wolontariat, niech przyszli pracodawcy wiedzą, że jesteś pracowitą osobą. Chwalenie się blogiem uważam za jak najbardziej odpowiednie, tym bardziej, że jest czym się chwalić! :) Napewno nie przyniesie Ci to żadnych minusów, a może jedynie korzyść, zresztą nigdy nie wiadomo gdzie wylądujesz i co może się przydać :)
    Te.. ja Ci dam kiepski kierunek! :P

  • Bardzo ciekawe cv :) Uwazam, ze chwalenie sie blogiem jest w pozadku:) daje to dodatkowe plusy, bo pracodawca zobaczy, ze np jestes systematyczna i dobrze piszesz(jak kolwiek to sie pisze:)) i oczywiscie jakie masz zainteresowania itd :) powodzenia z praca:3 ja ostatnio pomagalam koledze robic CV na mechanika ^^

  • ja mam dosyć klasyczne CV, aczkolwiek dodałam u góry wielką, pomarańczową falę
    http://www.paddletots.co.nz/images/waveHeader.jpg
    i powiem Ci, że działało! :) miałam bardzo dużo telefonów od pracodawców (branża: finanse, praca biurowa w korporacji) mimo mojego zerowego doświadczenia. Nie myślałam, że się uda coś zdziałać tym CV a jednak. Grunt to się wyróżniać :)

    Ja jestem za wpisywaniem wolontariatu. U mnie w cv zaistniał co prawda tylko samorząd mojej uczelni jednak zawsze coś :) fajnie to wszystko skomponowałaś, tak inaczej.

  • Fajnie skomponowane, kolorystyka spokojna ale wyróżniająca się z mnogości białych kartek. Zawsze byłam za tym, żeby wpisywać wolontariat, jakieś zajęcia dodatkowe, etc. Tak, jak piszesz, to pokazuje, że się potrafisz zorganizować. Blogiem też bym się pochwaliła. :)

  • Od czasu do czasu zajmuję się rekrutacją, czy to w obecnej firmie czy poprzednich więc pozwolę sobie na komentarz, czysto subiektywny oczywiście ;) Na pewno bardzo dobry pomysł z wprowadzeniem koloru do CV. Nie oszukujmy się, rekrutujący nie są w stanie przejrzeć dziesiątek czy setek dokumentów, a kolor pozwoli wyróżnić się na tyle by akurat to CV zostało wzięte do ręki. To co mi od razu rzuciło się w oczy, to to czego sama jesteś świadoma, niewielkie doświadczenie, a jak już to krótki okres współpracy z firmami, które wskazałaś. Wiem jednak z prywatnego doświadczenia, że ktoś musi nam po prostu zaufać i dać szansę, każdy kiedyś zaczynał. Tylko, że w praktyce niestety nie zawsze jest na to czas i szuka się kogoś z konkretnymi umiejętnościami, jak bez doświadczenia to np. ze znajomością, w moim przypadku, sql (czy to wyuczony na studiach, czy w prywatnym czasie).
    Mam również trochę inne zdanie odnośnie bloga niż komentujący powyżej. Dla mnie, bo sama go prowadzę, byłoby to interesujące, ale niestety z rozmów z osobami, które rekrutują na co dzień blog nie jest traktowany poważnie :( A szkoda bo wiem ile pracy kosztuje jego prowadzenie. W innej sytuacji są blogi chociażby ekonomiczne, o tych mówi się w kontekście profesjonalizmu, a kosmetyczne czy lifestylowe traktowane są pobłażliwie. Chyba, że aplikujesz do branży e-commerce to sytuacja wygląda trochę inaczej.
    Ufff, się rozpisałam ;) Trzymam kciuki, wysłałam setki cv, przeszłam dziesiątki rozmów, zmieniałam pracodawców kilka razy z różnych powodów :) W końcu się uda!

  • Faktycznie teraz odchodzi się od nudnych, "wordowych" CV :) Myślę, że jego zmiana to jest naprawdę świetny pomysł. Mnie Twoje CV się podoba, bo jest czysto, czytelnie, ale nie jest nudno. Wpisanie swojego bloga, który jest poczytny i zawiera sporo cennej wiedzy merytorycznej (tak, to komplement dla Ciebie ;)) jest wręcz obowiązkiem! Niech pracodawca wie, że sporo robisz i wykorzystujesz swoje umiejętności :)

  • Anonimowy

    Fajnie, że chcesz się wyróżnić, ale moim zdaniem font jest nieco zbyt infantylny jak na CV. Rozumiem, że szukasz pracy związanej z ekonomią? Wpisałabym w zainteresowaniach coś z tym związanego.Bo blog niestety wygląda niepoważnie. Pozdrawiam, Małgosia

  • Myślę, że wypisywanie szczegółowych zainteresowań jest błędem. Natomiast szata graficzna jest ok, sama nigdy nie wysyłałam prostego CV, a zawsze tworzyłam coś w Illustratorze (ostatni wzór również był w szarościach i turkusach :)). Karolinko, nie przejmuj się brakiem satysfakcjonującej pracy. Mój narzeczony po świetnych studiach na politechnice zmieniał pracę 2 razy (płaca, warunki, atmosfera), aż dopiero 1,5 roku temu znalazł to, czego (no może prawie) szukał. Ja studia rzuciłam po pierwszym roku, również byłam na ekonomii, a raczej na rachunkowości. Po tym jednym roku zrozumiałam, że te studia nie są dla mnie, że kierunek nie jest przyszłościowy i nie chciałam kończyć studiów tylko po to, żeby mieć wyższe wykształcenie. Założyłam firmę i robię to co lubię – choć nie ukrywam, że praca w domu bywa męcząca i nudna, bo wolałabym jednak pracować między ludźmi, np. jako grafik w jakiejś firmie. Noszę się z zamiarem wysyłania CV na takie stanowisko w międzyczasie prowadząc nadal firmę – dzięki temu będzie i stały zarobek, i rozwój osobisty z mniejszym ZUS-em przy zatrudnieniu na etat. :D O wykształcenie się tak naprawdę nie martwię, bo wielu pracodawców stawia na doświadczenie i umiejętności, nie zawsze tylko na wykształcenie.

    Jeśli chodzi o samo CV i pisanie zainteresowań lub wolontariatu, warto jest weryfikować takie CV przed każdą aplikacją – jeśli aplikujesz do firmy zajmującej się marketingiem to blog może pomóc, natomiast jeśli na stanowisko np. w banku to nie sądzę, żeby to w czymkolwiek pomogło, a może zaszkodzić – ludzie różnie podchodzą do tego typu spraw. Wysyłając CV warto wysyłać list motywacyjny niezależnie od tego, czy jest wymagany, czy nie. W liście możemy omówić poszczególne pozycje w CV – dlaczego je wymieniliśmy i dlaczego właśnie to pomoże nam na aplikowanym stanowisku.

  • Bardzo mi się podoba to CV! Na podstawach przedsiębiorczości w szkole gdy nauczycielka mówiła nam o tym jak pisać CV podkreślała, że musi być ono na białym tle i wg standardów… Może faktycznie lepiej się wyróżnić :)

  • Kiedyś też wysłałam CV na taką ofertę. Nie było żadnej informacji, że to taki klub go-go. Ale gdy się umówiłam na rozmowę kwalifikacyjną to wcześniej sprawdziłam adres. Nawet nie zjawiłam się na tej rozmowie, bo taka praca mnie nie interesuje :)

  • +1 do listu motywacyjnego :)

  • Bardzo fajne CV od razu widać że umiesz coś fajnego zrobić na komputerze :D A chwalenie się blogiem też wydaje mi się fajnym pomysłem, przynajmniej osoba rekrutująca widzi że masz konkretne hobby do którego bardzo się przykładasz :)

    P.S Dziękuję za post o potencjale i planowaniu przyszłości, zamiast liceum wybrałam technikum weterynaryjne. Od września zaczynam naukę :) :*

  • Hej, to ja pozwolę sobie wypowiedzieć się jako ta osoba, która zatrudnia i ma do czynienia ze stosem CV dość często. Przede wszystkim, po co Ci taki duży napis Curriculum Vitae? :) Przecież ktoś, kto je dostanie do rączki wie, że to życiorys, a nie przepis na ciasto ;). Zabierasz sobie w ten sposób bardzo dużo miejsca, które mogłabyś poświęcić na inne dane. Nie wiem na jakie stanowisko się ubiegasz, ale kolorystyka jest dość uniwersalna i wcale nie strasznie infantylna, natomiast mam pewne zastrzeżenia co do zdjęcia – wygląda trochę…mało profesjonalnie. Jeśli ja rekrutuję na stanowiska niezbyt specjalistyczne, to wyszczególnienie swoich umiejętności, opisanie zainteresowań i wolontariatów jest bardzo na plus i u Ciebie bardzo dobrze to wygląda, często o to pytam później na rozmowie. Dla mnie prowadzenie bloga jest atutem, niemniej jednak wiem, że niektórzy niezbyt przychylnie na to patrzą i obawiają się, że później będziesz blogowała w trakcie pracy. Wiem, że to często niesprawiedliwe, ale cóż, tak jest. Mam nadzieję, że te kilka uwag bardziej praktycznych Ci się przyda. Trzymam kciuki!

  • Ja szukając pierwszej pracy skorzystałam z usług agencji pośredniczacej (ja nie płaciłam nic, płaci pracodawca który zatrudnia osobę z ich polecenia i ta osoba się sprawdza). Cóż, ponieważ im również zależało na tym, abym prace dostała – przeszkolili mnie porządnie, również z pisania CV :) moje CV ma format "amerykański", zupełnie inny niż stosuje się tutaj w Polsce. Czyli – w ogóle brak zdjęcia, brak szczegółowych danych osobowych – w zasadzie tylko imię i nazwisko + rok urodzenia. Zaczynasz od doświadczenia zawodowego ze szczegółową specyfikacją czym się na danym stanowisku zajmowałaś. Później w sposób opisowy odnosisz się do tego, co pracodawca umieścił w ogłoszeniu. Przykładowo: piszą, że szukają osoby radzącej sobie z pracą w zespole. To opisujesz wszystkie sytuacje, gdy z taką praca miałaś do czynienia, jakie funkcje w zespole pełniłaś, co wniosłaś od siebie. Tak kilka punktów :) później wymieniasz swoje mocne strony razem z przykładami. Na samym końcu dopiero idzie wykształcenie, kursy, certyfikaty etc. Takie CV jest bardziej opisowe i szczegółowe – w Twoim wszystko jest podane skrótowo w punktach, chodzi o to, aby to bardziej rozwinąć. Jeśli odnosisz to dodatkowo do wymagań pracodawcy, otrzymuje on obraz osoby idealnej na szukane stanowisko :)

  • Też uważam, że warto chwalić się blogiem – odkąd dodałam go do CV, zapraszają mnie na dużo więcej rozmów i zawsze pada jakieś pytanie na ten temat. Trzeba tylko uważać, co się na nim pisze. Kiedyś nieopatrznie napisałam na blogu, że rozesłałam mnóstwo CV i na rozmowie dostałam pytanie o to, czy ta praca była moim pierwszym wyborem, czy rozsyłałam CV gdzie się da :P

  • Skasowało mi komentarz, przydługi, grrr. Więc w punktach:
    1. Na środek dużymi imię i nazwisko
    2. Zdjęcie, w którym grzywka nie zakrywałaby ci oczy
    3. Umiejętności podziel na dwie/trzy kategorie: komputer, ja-inny, języki. Język oznacz poziomem.
    4. Daty kończenia pracy, bo, moim zdaniem, z cv wynika, że jeszcze tam pracujesz.
    5. Na podpunkty wybrałabym inny znacznik, wprowadziłabym interlinię, ale nie wiem jak z układem strony
    6. Szukasz pracy w ekonomii, ale nie masz tam doświadczenia, wrzuć konkretne zagadnienia z tej dziedziny w zainteresowania.
    Tyle rzuciło mi się w oczy. :) Powodzenia!

  • Ja bym dała zamiast tego tytułu wielkiego imię i nazwisko i rzeczywiście postarałabym się o bardziej profesjonalne zdjęcie.

  • Może nie jest kiepski jeśli chodzi o kwalifikacje, ale pod względem zatrudnienia to jest naprawdę ciężko, bo absolwentów mnóstwo. A ja mam tylko licencjat:P

  • Fajnie, że miałaś tyle telefonów, ale z kolei Ty znasz świetnie niemiecki! :) Ja nad swoim CV stale pracuję, staram się znaleźć złoty środek i uwzględnić wszelkie uwagi, które tutaj mi piszecie :) bardzo dobrze zrobiłam, że zamieściłam ten post:) Co do graficznych elementów to bardzo staram się wyróżnić, bo jednak nie mam dużego doświadczenia, a chcę by moje CV ktoś przeczytał :)

  • Dziękuję za ten komentarz!:) Mam kilka wzorów swojego CV w zależności od branży, do której aplikuję. Dlatego blog albo się pojawia, albo nie. Jeśli chodzi o blog ekonomiczny to taki już mam, ale ciężko prowadzić mi kilka stron, na pewno nie jest na takim poziomie, aby się nim chwalić. Na wakacje wyznaczyłam sobie cele polegające na lepszym poznaniu takich programów jak Excel, Symfonia, Płatnik i chyba dorzucę sql. Do tej pory z bazami danych miałam do czynienia tylko w Accessie.

  • Mam kilka wersji CV, w zależności od tego, gdzie aplikuję to wysyłam najbardziej odpowiednią z nich :) Bloga wpisuję jeśli aplikuję na jakieś stanowiska związane z marketingiem, stronami internetowymi itp. Natomiast jeśli aplikuję na bardziej poważne to wykreślam część zainteresowań, bloga również. Jeśli zaś chodzi o czcionkę to wzięłam sobie Twoją radę do serca i jestem na etapie zmian. Dziękuję Małgosiu :)

  • Szarości i turkusy strasznie mi się podobają!:) Z tego, co widzę w ofertach to najważniejsze jest doświadczenie. Wykształcenie w niektórych branżach ma znaczenie, jednak doświadczenie mówi o nas najwięcej. Mi podczas studiowania dwóch kierunków było bardzo ciężko zdobyć lepsze doświadczenie i udało się tylko przez niecały rok. Mam kilka wersji CV i nie w każdej uwzględniłam bloga. Wspominam o tym, gdy aplikuję właśnie do firm, zajmujących się marketingiem. Dzięki za uwagę, co do listu motywacyjnego. Nie wysyłałam go za każdym razem, ale teraz mimo wszystko postaram się częściej go pisać i wysyłać, nawet jeśli nie jest wymagany. To cenna uwaga :)

  • Cieszę się, że post o potencjale przypadł Ci do gustu!:) Mam nadzieję, że technikum weterynaryjne będzie tym, czego szukałaś!:)

  • Po Twoich uwagach w wersji roboczej mojego CV jest już mniejszy napis, a nad zdjęciem będę dziś pracować. Pod warunkiem, że się trochę przejaśni, bo jednak jest za pochmurno na robienie zdjęć. Opisałam wolontariat, bo stwierdziłam, że nie mam zbyt wiele doświadczenia typowo zawodowego, a nie chciałam uchodzić za lenia :) mój wolontariat niejako udowadnia, że mam jakieś tam zdolności organizacyjne, że zarządzałam grupą kilkunastu osób – przez dwa lata byłam koordynatorem, zajmującym się pozyskiwaniem środków na stypendia naukowe dla ubogiej i zdolnej młodzieży

  • Z ciekawości obejrzałam sobie kilka CV w stylu amerykańskim i bardzo przypadły mi do gustu! Sama właśnie zastanawiam się nad zmianą układu CV, tj. najpierw doświadczenie, później doświadczenie inne i na końcu wykształcenie.

  • Haha :D nieźle :) ja linkuję do bloga, na którym nie piszę o szukaniu pracy :) o wrzosowym zupełnie w CV nie wspominam, bo wydaje mi się zbyt osobisty :) mnie również kiedyś na rozmowie zapytali o bloga, ale wtedy w CV nie podawałam adresu do niego.

  • W CV napisałam miesiące, w których tam pracowałam. To był ciągle ten sam rok. W pierwszej pracy pracowałam od listopada do grudnia, a w drugiej od kwietnia do października włącznie. Nad zdjęciem pracuję, ale mnie ciężko jest zrobić dobre zdjęcie :) mimo to będę się starać! Co do podpunktów w wersji roboczej zmieniłam je na wytłuszczone kropki :) Interlinii jako takiej nie mam, bo wszystko tworzyłam w programie graficznym. Dzięki za rady!:)

  • Już nad tym pracuję :) dziękuję za radę :)

  • Zajmowałam się przeglądaniem CV i rekrutacją, kolor jest ok, zmieniłabym zdjęcie. Przy marketingu internetowym rozszerzyłabym te informacje, czy chodzi o SEM/SEO, czy może marketing niegooglowy: affiliacje, wizerunek. To są istotne informacje z punktu widzenia osoby, która szuka ludzi do zespołu (i moje zboczenie zawodowe). Blogosfera jest bardzo dobrze odbierana w e-commerce, nie rozdzielałabym blogów (możesz je połączyć w jeden punkt). Wywaliłabym ten wielki kwadrat (tu są moje dane osobowe).

    Szukanie pracy zaraz po studiach nie należy do przyjemnych, studenci zderzają się z rzeczywistością. Oczekuje się od nich kilkuletniego doświadczenia, a kiedy mają je zdobyć? Możesz próbować w małych firmach z potencjałem lub start up'ach, atmosfera nieporównywalnie lepsza niż w korpo i ogromne szanse na zdobycie doświadczenia. Życzę wytrwałości, w końcu się uda :)

  • Jeśli nie masz określonego doświadczenia to wspominanie o wolontariatach jest bardzo dobrym sposobem na to, żeby potencjalny pracodawca zauważył, że działasz :) Prowadzenie bloga (o ile nie trafisz na kogoś z bardzo staroświeckimi poglądami) samo w sobie jest dobre, bo widać, że wykazujesz inicjatywę, jesteś kreatywna, posiadasz zdolność pisania, masz wiedzę.

  • O kurcze, odwiedzam Twój blog od dawna, choć nie jestem aktywnym komentatorem, a tu proszę chodziłyśmy do tego samego liceum :) i studiowałyśmy w tym samym mieście! Niesamowite, świat jest taki mały :).
    *
    Co do notki mam jedną uwagę, zmień zdjęcie, jest śliczne, ale włos opada Ci na twarz, odsłoń ją :)
    A tak to CV bardzo fajne :), moim zdaniem przykuje uwagę pracodawców. Wolontariat super, chwali się ;). I pochwal się blogiem bo jest czym!

  • Nie ma to jak przeczytać dobry artykuł, napisany z głową, przy kawie.

  • Dodałam już nowe CV, poprawione!:) Kiedy kończyłaś Reja? Może nawet mijałyśmy się na korytarzu :) faktycznie, świat jest bardzo mały.
    Cieszę się, że napisałaś komentarz, mimo że jak twierdzisz zwykle nie komentujesz, pozdrawiam ciepło:)

  • Układ i kolorystyka są bardzo ładne a jednocześnie neutralne, co nie narzuca żadnych (niepochlebnych) skojarzeń u rekrutera. Zdjęcia już sama wspomniałaś, że zmieniasz, co jest dobrym posunięciem, bo obecne nie wygląda profesjonalnie. Napis Curriculum Vitae tez jest za duży, ale to też już zostało powiedziane. Wyeksponowanie doświadczenia i wolontariatu na pierwszym miejscu jest konieczne, bo tak naprawdę wielu pracodawców na to najbardziej patrzy, a i sama przyznajesz, że nie uważasz swoich studiów za zaletę czy wyróżnik więc tym bardziej nie musisz się nimi chwalić na początku :) Uważam, że powinnaś bardziej uporządkować dział umiejętności: wyeksponować znajomość programów graficznych na pierwszym miejscu i generalnie wszystkie "twarde" umiejętności typu znajomość MS Office i wymienienie które konkretnie – dobrze, gdyby poza Wordem i Powet Pointem coś się tam znalazło- umiejętność obróbki zdjęć, obsługa urządzeń biurowych. Potem możesz napisać o umiejętnościach miękkich czyli pracy w zespole itp. Co do działu zainteresowania – niestety eksponowanie fryzjerstwa i blogosfery na pierwszych miejscach nie stawia cię w dobrym świetle – dobrze by było najpierw wyeksponować zainteresowania związane z pracą zawodową, np. marketing internetowy i w social media jest bardzo dobrym punktem pierwszym, wymienienie później blogosfery i prowadzenia bloga będzie z nim spójne :)
    Poza tym zaoszczędzone miejsce po usunięciu wielkiego napisu Curriculum Vitea wykorzystałabym na bardziej rzetelne opisanie zakresu obowiązków, także przy wolontariacie.
    Życze Ci powodzenia – byłam w tym samym punkcie co Ty, a teraz piszę do Ciebie ze Stanów, gdzie obecnie pracuję :) Będzie dobrze, zobaczysz :)

  • Dziękuję za rady!:)
    18 lipca dodałam wpis z uaktualnieniem mojego CV :) http://www.wrzosowy.pl/2014/07/projekt-praca-cv-i-co-dalej.html
    Jeszcze muszę popracować nad kolejnością umiejętności. Poza tym muszę przyznać, że to moje nowe CV jest całkiem skuteczne. W ciągu 3 tygodni miałam 5 rozmów kwalifikacyjnych i jeden wywiad telefoniczny. Przepracowałam tydzień, ale praca na prowizjach to nie jest to czego szukam. Potrzebuję czegoś bardziej stabilnego. Zwłaszcza, że prowizja od pozyskania jednej firmy to było 18 zł. Gratuluję Ci sukcesów :) mam nadzieję, że i mi się uda :)

  • Ja też nie dawno szukałam pracy z cv niby wszystko ok, doświadczenie, portfolio ok. Ale miałam wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą pod względem tego jak wyglądam. Dlatego wzięłam się za siebie przez duże W. Biegam, uważam na to co jem, a teraz jeszcze taką herbatę http://www.tiens24.com/pl/p9,herbata-antylipidowa.html i wreszcie czuję się dobrze we własnej skórze. Najgorzej jest się załamać.

  • Zajmuję się rekrutacją i kiedy czytam 200 CV kandydatów najważniejsza jest dla mnie czytelność/przejrzystość CV – tak, abym w miarę szybko mogła "przeskanować" je i znaleźć interesujące mnie informacje. Twoje CV jest dopieszczone i bardzo schludne, to bardzo na plus. Jedyne co bym zmieniła to symbole wypunktowania >> tworzy chaos i są mało czytelne.

    Po drugie CV musi opowiadać jakąś spójną historię. Na przykład, jeśli ubiegasz się o stanowisko asystentki marketingu ważne będą umiejętności organizacyjne, zmysł estetyczny, umiejętność obsługi programów graficznych, MS Office, redagowania tekstów, oraz komunikatywność. Dlatego, w doświadczeniu zostawiłabym np. ING, ale zamiast restauracji dałabym korepetycje, o których wspominałaś (i tu na przykład podkreśliłabym np. – samodzielne zdobywanie klientów/uczniów, przygotowywanie materiałów i ćwiczeń). W tym wypadku organizacja wszystkich imprez w ramach wolontariatu też byłaby bardzo ważna. W ten sposób czytający CV układa sobie w głowie (nie zawsze prawdziwą) historię, dlaczego zaaplikowałaś na to stanowisko i dlaczego mogłabyś się sprawdzić.

    Jeśli chciałabyś popracować nad jakimiś swoimi umiejętnościami to postawiłabym na język angielski oraz albo AutoCad (jeśli myślisz o branży budowlanej), albo programy graficzne np. dla marketingu, Excel dla finansów, PowerPoint (ale też Word i Excel) dla asystentki.

    Co do zainteresowań, to oczywiście możesz podać bloga (tu warto pochwalić się np. samodzielnym stworzeniem szaty graficznej, obróbką zdjęć – żeby pracodawca wiedział, jakich umiejętności może spodziewać się po osobie, która tworzy takiego bloga, i żeby nie myślał, że to znaczy tyle, że umiesz dbać o włosy ;) – znowu chodzi o stworzenie historii). Jedyne, co bym zrobiła, to ograniczyła ilość zainteresowań, bo robi się przysłowiowy groch z kapustą i można odnieść wrażenie, że łapiesz 10 srok za ogon ;)

    Trzymam kciuki i życzę powodzenia :)

  • Na pracę w moim zawodzie czekałam bardzo długo. Przez ten cały czas byłam aktywna zawodowa. Żadnej pracy się nie bałam. W końcu zdecydowałam się coś zmienić. Poszłam na szkolenie, napisałam CV od nowa, i po kilku miesiącach dostałam ofertę.

  • Myślę, że twoje CV jest naprawdę super. Ja od razu zwróciłabym na nie uwagę. W jakim programie je tworzyłaś ??, chyba się nie znam za bardzo i pierwszy raz widzę tak fajny projekt :)

    http://allofmadwoman.blogspot.com/

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji

Ciasteczka są niewielkimi plikami, które są wysyłane przez serwis internetowy do urządzenia internauty. Ciasteczko nie wpływa na identyfikację osoby, która odwiedzająca witrynę i nie przekazuje żadnych informacji, które mogłyby umożliwić taką identyfikację. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące ciasteczek. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację na stosowanie ciasteczek.

Zamknij