ZDROWIE: Trójkąt śmierci, czyli dlaczego wyciskanie krost może doprowadzić do śmierci

Autor
Przypuszczam, że nie ma osoby, która nigdy nie wycisnęłaby pryszcza (swoją drogą nie cierpię tego słowa, brzmi strasznie!). A już na pewno rzadkością byłoby spotkać taką, która pryszczy czy krostek nigdy nie miała.  Mimo że wiemy, że wyciskanie nie jest korzystne i lepiej byłoby zaprzestać tego procederu, to jednak nie wytrzymujemy i… dusimy tego pryszcza. Często wiele osób nie potrafi odróżnić pryszcza od czyraka i tu się robią schody. Zwłaszcza jeśli czyrak jest umiejscowiony w okolicy oczu, nosa albo ust.

Trójkąt śmierci
Żeby wyjaśnić Wam znaczenie trójkąta śmierci, zerknęłam w pierwszej kolejności do książki dla studentów medycyny (Otolaryngologia praktyczna. Tom 1 pod redakcją Grzegorza Janczewskiego). Internet nie był dla mnie pewnym źródłem informacji, wszelkie fakty staram się popierać naukowymi dowodami.

 

W obrębie trójkąta znajduje się warga górna i piramida nosa. Okolica ta posiada specyficzne unaczynienie żylne: żyły nosa i wargi górnej łączą się z układem żylnym szyi przez żyłę twarzową, a przez żyłę kątową i oczną wnikają do zatoki jamistej.

Czyrak a pryszcz

Czyrak jest zapaleniem mieszka włosowego na całej jego głębokości. Zanim się pojawi to daje o sobie znać już trochę wcześniej. W pierwszej kolejności czujemy swędzenie, pieczenie a później ból. Następnie pojawia się twardy i bolesny guzek, który po kilku dniach zamienia się na krostę. Jeśli ją wyciśniemy, albo przetniemy wydzielina ropna się wydostanie. Dość często zdarza się, że czyraki się wchłaniają, dlatego czasem warto na to poczekać.
Gdy w okolicy „trójkąta śmierci” pojawi się zmiana skórna, lepiej zastanówmy się 2 albo i 3 razy, czy próbować to wyciskać, bo jeśli zaczniemy wyciskać czyraka to może się to źle skończyć – nawet śmiercią. Ropa, która po wyciśnięciu wydostała się, może przeniknąć do krwi i zainfekować organizm, a w konsekwencji doprowadzić do zapalenia żył, zakażenia zatok oraz zapalenia opon mózgowych.
Co zrobić z czyrakiem? Jak się go pozbyć?
Czyraki zlokalizowane w trójkącie śmierci wymagają konsultacji z lekarzem. Czasem konieczna jest nawet hospitalizacja. Choremu podaje się antybiotyki domięśniowo, dożylnie, ale także i miejscowo.
Jeśli czyraki zlokalizowane są w innym miejscu możemy spróbować pozbyć się ich domowymi sposobami. Świetnie sprawdza się tutaj ciepłolecznictwo: 3-4 razy dziennie na 20-30 minut przykładamy ciepły (gorący) kompres. Zabieg trzeba powtarzać nie tylko do momentu pęknięcia czyraka, ale także przez około dwa dni od wycieku ropy. Możemy stosować kompresy:
1. z ciepłego mleka, chleba i łopianu
2. ciepłe okłady z soli kuchennej
3. rozgnieciony czosnek
4. rozgniecione liście kapusty
5. papka wykonana z kurkumy i wody.
Jeżeli domowe sposoby zawodzą, a czyrak staje się coraz bardziej dokuczliwy i towarzyszy mu gorączka, należy skonsultować się z lekarzem.
Czyraki najczęściej występują u osób z obniżoną odpornością, otyłością, cukrzycą, AIDS, chorobami nowotworowymi, chorobami nerek, wątroby oraz u tych, którzy nie dbają wystarczająco o higienę osobistą. U osób z czyrakami, według badań, występują znaczne niedobory cynku.
Słyszałyście wcześniej o trójkącie śmierci? Jeśli macie inne sposoby na czyraki to chętnie o nich przeczytam. A może i Wam się coś takiego przytrafiło?

 

PROJEKT ZMIANA: Podsumowanie 1-4 tygodnia zmian
Ile zastosowań jesteś w stanie znaleźć dla spinacza biurowego? Sprawdź, czy jesteś kreatywny! Czyli o tym, jak system edukacji zabija myślenie

Od ponad czterech lat bloguję o pielęgnacji włosów, rozwoju osobistym, urodzie i blogowaniu. Trzymam się z dala od ludzi, którzy tłamszą moje marzenia. Czasem wątpię i błądzę, ale jestem uparta i dążę do wyznaczonych celów. Na co dzień jestem blogerką i freelancerką, którą cieszy każdy dzień "na swoim".

  • Znajoma, która studiuje medycynę opowiadała mi o tym 'trójkącie śmierci' (chociaż chyba inaczej to nazwała, mniejsza), ale wzięłam to za brednię którą przekazał jej jakiś przewrażliwiony profesor.

  • A to się akurat składa, że to nie jest brednia :) w wielu publikacjach naukowych można znaleźć informacje na ten temat. Jednak bardzo rzadko się zdarza, że ktoś z tego powodu umrze, ale niestety jest taka możliwość.

  • No nieźle, nie słyszałam o tym wcześniej. Brzmi przerażająco. Ja raczej nie mam pryszczy. Robią mi się za to małe krostki, które często wyciskam. Mam nadzieję, że żaden czyrak mi się nie pojawi na twarzy.

  • Mnie się pojawia czyrak dość często, ale zwykle na brodzie. Kiedyś nie wiedziałam, że to czyrak i majstrowałam przy nim łapskami. Od jakiegoś czasu staram się nie wyciskać żadnych krostek. Na szczęście nie mam trądziku, tylko od czasu do czasu pojawiają się u mnie jakieś większe niedoskonałości.

  • Nigdy o tym nie słyszałam, ale warto to wiedzieć! :)

  • Pierwszy raz o tym słyszę . No to teraz muszę uważać :)

  • Słyszałam o tym trójkącie, ale z samej nazwy i nie zagłębiałam się w szczegóły. Miałam jedynie jakieś pojęcie, że chodzi o twarz i wyciskanie. Na szczęście nie mam trądziku, a czyraka nigdy nie miałam. Chociaż czasem zdarza mi się wyciskać wągry z nosa :P

  • Niestety to prawda. Główny problem polega na tym, że bakterie, które znajdują się w tej zmianie są niezwykle niebezpieczne. Trójkąt śmierci oznacza nic innego jak to, że bakterie mogą przedostać się tamtą drogą. Jeśli wydusimy czyraka, który znajduje się blisko ust lub nosa, bakterie mogą przemieścić się do środka, a stamtąd niedaleka droga do mózgu. Najgorsze miejsce to zdecydowanie okolice oczu. Zapalenie opon mózgowych to jedno, tak właściwie to da się wykryć odpowiednio wcześnie, natomiast zapalenie rogówki oka rozwija się w tempie błyskawicznym i łatwo o częściową utratę wzroku.

    Tak swoją drogą kilka lat temu zachorowałam na zwykłą grypę, która ni stąd ni zowąd zaatakowała mi oko, dostałam zapalenia rogówki i czekałam już na jej przeszczep. Na szczęście maści i antybiotyki pozwoliły mi na zregenerowanie rogówki do tego stopnia, że blizny na rogówce się rozjaśniły i widzę dobrze.

    Od zawsze powtarzam wszystkim – ze zdrowiem nie ma żartów. :P

  • Prawda to. Moja sąsiadka w ten sposób pożegnała się z życiem. Wycisnęła pryszcza i w zasadzie po 3 dniach był koniec.

  • Farciara!:) czyrak boli i przez to kusi, żeby coś z nim zrobić. Mnie się na szczęście tylko na brodzie pojawia.

  • To w takim razie musiał być czyrak, bo raczej pryszcze nie są tak groźne. Ludzie po prostu nie są świadomi takich rzeczy. A nawet jeśli o nich usłyszą to taką informację traktują jako ciekawostkę, którą nie należy się przejmować. A przejmować się, dociekać informacji trzeba i to najlepiej z książek a nie z Internetu.

  • o jej :O

  • Nie słyszałam o tym, ale będę bardziej uważać, gdyby coś.

  • Masz rację! Ze zdrowiem nie ma żartów, ale niestety nie jesteśmy też w stanie wszystkich informacji ogarnąć. Tyle na ile możemy, powinniśmy o siebie dbać i orientować się w tematyce zdrowia. Ale weźmy choćby taki trójkąt śmierci: mało kto o nim mówi, mało kto jest zorientowany, a ludzie na potęgę wyciskają wszelkie krosty. Zresztą niektórzy nawet nie odróżniają pryszczy od czyraków i nie są świadomi, że mogą zrobić sobie krzywdę.
    Z grypą też trzeba uważać, jak się nie doleczy to później można właśnie wzrok stracić. Choroba traktowana przez większość mało poważnie może mieć bardzo negatywne powikłania. Lepiej dmuchać na zimne. Cieszę się, że wyszłaś z tego cało i zdrowo!:)

  • Pewnie tak, ale to było kilka dobrych lat temu i wtedy mało kto odróżniał czyraki od pryszczy. Wszystko, co pojawiało się na twarzy było nazywane "pryszczem". Ja też muszę uważać, bo czasem takie paskudztwa lubią mi wyskakiwać. Coraz rzadziej, ale zawsze.

  • Ja miałam kiedyś czyraka nad brwią, wtedy wycisnęłam to cholerstwo, teraz chyba tego nie zrobiłabym mimo, że ten obszar nie należy do "trójkąta śmierci".

  • Przeraził mnie ten tekst, całe szczęście, że póki co moja twarz nie ma takich problemów.

  • Wow, w życiu bym o tym nie pomyślała… dobrze wiedzieć!

  • Chociaż przypominam sobie historię z liceum, kiedy dziewczyna wycisnęła pryszcza koło oka, po czym tak zapuchła, że przestała na nie widzieć. Nie wiem czy to był czyrak, ale swoje w szpitalu odleżała.

  • pierwsze o tym słyszę, dobrze jednak wiedzieć o tym.

  • O trójkącie śmierci to mi nawet w szkole kosmetycznej nie mówili… Ale generalnie nie wyciskam nic, a jeśli już, to z zachowaniem zasad higieny i odpowiednich procedur.

  • "Trójkąt śmierci" brzmi… strasznie! Niemniej dobrze wiedzieć o jego istnieniu :)

  • Miałam takie coś kilka razy, na brodzie lub na czole i chyba tylko raz zdarzyło mi się wycisnąć. Już wiem, że nigdy tego nie zrobię :)

  • mojego eks kuzyna wylądowała w szpitalu przez wyciskanie pryszczy z okolic nosa, dostała jakiegoś poważnego zapalenia z tego co pamiętam.

  • Nie miałam pojęcia o trójkącie śmierci ! Nigdy już nie tknę żadnego "pryszcza" na moim nosie :D

  • Pouczające :) Lepiej nie dotykać twarzy :D

  • Pierwszy raz o tym czytam tak szczerze mówiąc ;) . Zapraszam do mnie na rozdanie : http://malinka24.blogspot.com/2014/03/rozdanie.html#comment-form.

  • no to teraz 5 razy sie zastanowie zanim tknę czegoś na mojej buzi :O

  • Nigdy o tym wcześniej nie słyszałam. Brzmi przerażająco.. Ciekawy wpis.

  • Nigdy więcej nic tu nie wycisnę

  • Bardzo fajne porady, dzięki

  • Nie słyszałam o tym, ale kiedyś oglądałam video na youtubie, w którym wypowiadał się pan dr dermatolog i mówił, że nie należy wyciskać nic na twarzy powyżej brody

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji

Ciasteczka są niewielkimi plikami, które są wysyłane przez serwis internetowy do urządzenia internauty. Ciasteczko nie wpływa na identyfikację osoby, która odwiedzająca witrynę i nie przekazuje żadnych informacji, które mogłyby umożliwić taką identyfikację. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące ciasteczek. Brak zmiany tych ustawień oznacza akceptację na stosowanie ciasteczek.

Zamknij